Budowa jaskini
Tatry Zachodnie zbudowane są w znacznym stopniu ze skał wapiennych podatnych na procesy krasowienia. Efektem tego są m. in. liczne jaskinie. Odkryto już ponad 650 jaskiń, z czego tylko sześć można zwiedzać. Większość z nich, wraz z Jaskinia Mylną znajduje się w Dolinie Kościeliskiej. Jaskinia Mylna jest stosunkowo dużą jaskinia. Jest długość wynosi 1300 m, głębokość ok. 20 m. Korytarze zostały wyrzeźbione przez płynące wody Potoku Kościeliskiego. Wewnątrz panuje niska temperatura, zaledwie ok. 5˚C powyżej zera, a w zimie w niektórych miejscach jest ona nawet ujemna. W ciemnych korytarzach Jaskini Mylnej panuje bardzo wysoka wilgotność.
Jaskinia jest uboga w nacieki. Zachwyca jednak istny labirynt zawiłych korytarzy o wymyślnych kształtach oraz wiele sal i otworów, przez które wpadające do środka światło nierównomiernie rozświetla wybrane miejsca. Skomplikowanemu układowi korytarzy we wnętrzu zawdzięcza też jaskinia swoją nazwę. W zimie, gdy w niektórych partiach panuje mróz tworzą się niezliczone sople i fantazyjne nacieki lodowe. Na dnie jaskini zobaczyć można otoczaki - wygładzone i zaokrąglone kamienie pozostawione tu przez Potok Kościeliski w czasach kiedy przepływał jeszcze tymi korytarzami.
Zwiedzanie
Jaskinia znana była miejscowym góralom niemal od zawsze. Jako pierwszy zwiedził ją w 1885 roku Jan Gwalbert Pawlikowski, który dokonał też jej pierwszego opisu. Na jego pamiątkę nazwano niektóre miejsca jego nazwiskiem : Okna Pawlikowskiego, Ulica Pawlikowskiego. Od tego czasu turyści zaczęli licznie odwiedzać to miejsce. W roku 1945 doszło w jaskini do tragicznego zdarzenia. Zwiedzający ją ks. Szykowski zabłądził, najprawdopodobniej jego pochodnie zgasły. Niestety zmarł z wycieczenia, a jego zwłoki odnaleziono dopiero dwa lata później w jednym z najdalszych zakamarków podziemnego labiryntu.
W latach 1945-49 Polskie Towarzystwo Tatrzańskie oznakowało szlak wiodący korytarzami oraz poszerzyło niektóre przejścia. To pierwsza tatrzańska jaskinia przystosowana do zwiedzania. Do dziś Jaskinia Mylna pozostaje jedną z większych atrakcji w polskich Tatrach. Wytyczona trasa turystyczna jest jednokierunkowa i ma ok. 300 m. Przejście przez jaskinię zajmuje minimum pół godziny.
Jaskinia jest przeznaczona do samodzielnego zwiedzania, bez przewodnika. Do dziś nie zdecydowano się zainstalować we wnętrzu sztucznego oświetlenia. Niezbędne jest zatem zabranie własnych latarek. Pomimo, że układ korytarzy jest dość skomplikowany turysta trzymający się wytyczonego szlaku nie powinien się zgubić. Przed wyruszeniem na zwiedzanie warto zaopatrzyć się w plan jaskini. Zwiedzać można przez cały rok. Lepiej jednak nie wchodzić do niej samotnie ze względu na dość trudne warunki zwiedzania: niską temperaturę, ciasne korytarze i kałuże. Turyści powinni pamiętać o ciepłym ubraniu i odpowiednim obuwiu.
Po wejściu do jaskini turyści docierają do małej salki, zwanej Obłazową Jamą, z której krótki korytarze prowadzą do okien skalnych, nazwanych Oknami Pawlikowskiego. Roztacza się z nich ładna panorama na Dolinę Kościeliską. Miejsca te są jeszcze dostatecznie oświetlone światłem dziennym. Trasa przygotowana dla turystów ma wiele odgałęzień. Wędrując dalej, w głąb jaskini dotrzeć można do Wielkiej Izby, która jest największą salą. Stąd, ze stropu prowadzi komin sięgający powierzchni. Jedna z odnóg jaskini nazwana Ulicą Pawlikowskiego prowadzi do sali zwanej Chory. Znaleziono tu studniczka – rzadkiego skorupiaka jaskiniowego żyjącego tylko w wodach w jaskiniach. Wracając do głównego szlaku turyści przemierzają Białą Ulicę, nazwaną tak od występujących niegdyś na niej białych nacieków wapiennych. W części korytarzy zamocowano specjalne łańcuchy pomagające przejść wąskimi skalnymi gzymsami. Ściany jaskini w tej (północnej) części to bardzo gładkie, zaobserwować można liczne jamki wirowe – zagłębienia wymyte przez wodę. Trasa kończy się w Komorze Końcowej. Wyjście z jaskini znajduje się w sztucznym przebiciu. Szlak prowadzący od niego jest wąski i przemierzać go można tylko jednostronnie, w dół doliny.









